czwartek, 18 kwietnia 2019

Koń (Horse White Dream) - wzór LittleOwlsHut


Hej hej, tak jak wspominałam w moim filmiku z serii Amigurumi Workshop, w tym poście znajdziecie więcej szczegółów z pracy nad koniem Horse White Dream (wzór od LittleOwlsHut). Ten wzór przetłumaczony przeze mnie na j. polski jest już dostępny na stronie etsy: LittleOwlsHutPolski - do 1 maja możecie go kupić ze zniżką 30%. W poście załączam więcej zdjęć z ukończonego projektu ;-) Zapraszam do przeczytania.


***
Filmik z serii Amigurumi Workshop możecie obejrzeć, klikając w zdjęcie-link poniżej:



Autorka wzoru: Svetlana Pertseva
Poziom: zaawansowany

Czy wzór był trudny? Łatwo nie było, ale uwielbiam wzory LOH, więc z przyjemnością podjęłam wyzwanie wykonania rumaka :-)

Żałuję, że nie mam więcej czasu na dopracowanie szczegółów (jestem w trakcie rozplatania włóczki, którą wykorzystałam do wykonania grzywy i ogona; idzie wooolno, ale mam nadzieję, że za jakiś czas pokażę efekty).
Tymczasem możecie zobaczyć prawie gotowego konika.
(UPDATE - włosy już rozplecione, a w tym poście na końcu dodaję nowe zdjęcia)


Co do materiałów – autorka wzoru użyła szydełka 1 mm i cienkiej włóczki 'Lidiya' od  firmy Semenovskaya (szydełkuje 2 nitkami). Koń z użyciem materiałów podanych we wzorze ma wysokość 20 cm (8”).

Ja użyłam szydełka nieco większego 1.25 mm i włóczki Angora RAM (tą samą włóczką wykonałam świnkę od LOH), kolor beżowy (szydełkuję jedną nitką). Gotowy koń ma wymiary 23 cm wysokości i 25 cm długości (od czubka pyska do ogona).

NOGI

Na początku wykonałam nogi:
Nogi przednie (po lewej stronie) i nogi tylne (po prawej stronie)

Do wnętrza nóg włożyłam guziki o średnicy 14 mm i nogi szydełkowałam dookoła drutu. Wprowadziłam drut do nogi po wyszydełkowaniu okr. 9 - taki sposób był dla mnie wygodniejszy niż dodanie drutu później po wyszydełkowaniu całej nogi, ponieważ ja koniec drutu formuję w pętelkę i owijam taśmą izolacyjną dla zachowania bezpieczeństwa.

Nogi są bardzo cienkie, więc z tą pętelką miałabym duże trudności z włożeniem drutu później. Teraz jestem pewna, że drut został dobrze zabezpieczony. Szydełkowanie wokół drutu nie należy do najprostszych i najwygodniejszych sposobów, ale dzięki temu nie muszę później przebijać się przez wypełnienie. Pamiętajcie, by chronić oczy podczas pracy z drutem!


Autorka wzoru opisuje dwie możliwości dodania drutu:
1. Szydełkowanie bez ramy z drutu i dodanie drutu później - autorka poleca włożyć do wnętrza nogi inne szydełko i przerabiać nogę aż do okrążenia 30. We wzorze jest szczegółowo opisany sposób przygotowania ramy z drutu dla nóg, głowy, szyi i tułowia. Jeśli jednak użyjecie innych materiałów, będziecie musieli nieco dostosować ramę, używając np. grubszego i dłuższego kawałka drutu.
2. Szydełkowanie dookoła drutu – ja wybrałam ten sposób.

Znacznik okrążeń przebiega wzdłuż tylnej części każdej nogi. Z tego powodu niejednokrotnie na końcu okrążenia będzie trzeba wykonać dodatkowe oczka (ja określam je jako "ruchome oczka", w j. ang. shift stitches), by wyrównać pozycję znacznika. Wówczas trzeba przesunąć znacznik okrążeń za dodanymi oczkami.

Do każdej nogi tylnej włożyłam drut o długości 30 cm (noga tylna liczy 71 okrążeń). Drut jest dłuższy, ponieważ trzeba go przymocować do ramy tułowia. Lepiej więc dociąć dłuższy drut, a jego nadmiar zawsze można skrócić.

Do każdej nogi tylnej włożyłam drut o długości 30 cm (noga przednia liczy 54 okrążeń) - autorka wzoru poleca zachować dłuższy kawałek włóczki (ok. 50 cm długości) po skończeniu okr. 54., by można było jeszcze dostosować długość nóg przednich (jeśli po przyczepieniu nóg tylnych uznacie, że nogi przednie powinny być dłuższe).
Po przyczepieniu nóg zadecydowałam, że nie będę już wydłużać nóg przednich, ale może jednak warto było dodać chociaż kilka okrążeń dla lepszego komfortu konia :-). Zostawiam to do waszej oceny.

GŁOWA

 

Znacznik okrążeń przebiega wzdłuż górnej części głowy i szyi. Szyja jest mocno wypełniona.
Oczy obejmują 4 okrążenia (między okr. 18-21). Autorka wzoru poleca użyć koralików o średnicy 2-3 mm, ale ja dla mojego konia użyłam oczek o średnicy 4 mm.


Do wnętrza głowy włożyłam drut zanim zamknęłam otwór głowy. Następnie wyszydełkowałam dalsze okrążenia wokół drutu. We wzorze jest podane, by włożyć drut po skończeniu okr. 45 - dla mnie umieszczenie drutu później byłoby trudniejsze, bo musiałabym przebijać siię przez wypełnienie (mimo że autorka poleca użyć grubszej igły dziewiarskiej i wydrążyć nią tunel w szyi do połowy głowy, by przygotować miejsce na drut).

Umieściłam więc drut wcześniej i szydełkowałam głowę dookoła drutu, by uniknąć problemów z włożeniem ramy. Włożyłam jednak drut prawie do czubka pyska i później zorientowałam się, że to utrudni ukształtowanie głowy. Nie skojarzyłam wcześniej, że będę przecież kształtować nozdrza i pysk konia. Polecam więc, tak jak jest to we wzorze, włożyć drut do połowy głowy.



Odległość między punktami wkłucia drutu dla nóg przednich wynosi 14 oczek. By znaleźć odpowiednie miejsce, zaznaczyłam środkowy punkt po stronie brzusznej (marker = czarny kordonek na zdjęciu powyżej) i odliczyłam 7 oczek po obu stronach znacznika (marker = różowa włóczka na zdjęciu powyżej).

Przyczepiłam nogi - najpierw włożyłam drut przez oczka tułowia i przyczepiłam do głównej ramy tułowia za pomocą taśmy izolacyjnej.

 
Delikatnie wypełniłam tył konia, by umożliwić późniejsze ukształtowanie miejsca na pośladki.

Przyczepiłam nogi tylne i ukształtowałam pośladki (zbliżyłam do siebie nogi tylne)



Przyszyłam uszy i wykonałam powieki wokół oczu z użyciem tej samej moherowej włóczki, którą szydełkowałam ciało konia (autorka wzoru wykonała powieki techniką filcowania).



Do wykonania grzywy i ogona użyłam nitki, którą akurat miałam w zapasach.



Przyczepiłam więc grzywę (w dwóch rzędach) i ogon w ten sam sposób, w jaki doczepiamy frędzle, czyli:

  1. Ucięłam nitkę na kawałki o długości ok. 30 cm.
  2. Wzięłam 3-4 nitki, złożyłam je w połowie, by uformować pętlę.
  3. Wkłułam szydełko w oczko głowy i przeciągnęłam pętlę przez oczko.
  4. Następnie przeciągnęłam luźne końce nitek przez pętlę.
Spryskałam węzełki lakierem do włosów, by je zabezpieczyć (autorka poleca użyć kilka kropelek kleju).


Na końcu wycieniowałam delikatnie konia z użyciem brązowych cieni do powiek.
Wycieniowałam nozdrza, zagłębienia w pysku, uszy i nogi.





Bardzo przyjemnie, choć na raty, szydełkowało mi się konia. Poniżej załączam przydatne linki.
A ja wracam do pracy, by rozpleść wszystkie nitki na głowie i w ogonie. Dzięki temu koń będzie miał naturalniejszy wygląd ---> zobacz zdjęcia poniżej na końcu posta, włosy już są rozplecione ;)

LINKI:

Wzór w j. polskim
 
Wzór w j. angielskim (US)

Post w j. angielskim

Jeśli Wy także wykonałyście/liście konia, napiszcie, co sprawiło Wam największą trudność i podzielcie się zdjęciami pod postem o koniu na mojej stronie facebookowej.





A tu poniżej konik z rozplecionymi włosami:






 Zapraszam do subskrybowania kanału YouTube i bloga!
Do zobaczenia/usłyszenia wkrótce!
:-)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz